Od zachodu do południa,
myślę co tu począć pół dnia.
Czy zawołać, czy poczekać?
Czy ostrzegać czy polecać?
Kiedy przyjdą, przyjdą cicho.
Nie spostrzeże w porę licho,
że już wbiegły i to pędem
i przez wieki będą ciemne.
ref.: Wieki ciemne, wieki ciemne.
Dla umysłu są przyjemne,
wizje świata znów pojemne.
Gdy idee są foremne,
bądźcie ze mną, wieki ciemne!
Będą ludzie drżeć w popłochu,
będą dzieci klęczeć w grochu,
będą wrzeszczeć wniebogłosy,
że zbieramy drwa na stosy.
Świat się będzie kończył z hukiem,
płonąć będzie papier z drukiem.
Będą rozprawiać szamani,
o tym jak się pozbyć drani.
ref.: Wieki ciemne...
Będzie znów majestatycznie,
będzie znów ekologicznie.
Odetchną lasy i pagórki.
Będą kwiaty nosić córki.
Będą strzyc owce na wełnę,
tkać z nich nowe wieki ciemne.
Będą nowe zaślubiny,
nowej Wielkiej Katarzyny.
Nowy Książę Poniatowski.
Nowa sprzedaż resztek Polski.
ref.: Wieki ciemne....
Zaśpiewam na nowe wesele
o umyśle i o ciele,
mity - których tworzę wiele.
O rzeczywistości przemienionej,
opatrzności zastąpionej
i o duszy niestworzonej.
Gdybyśmy już w stosach płonęli,
leżeli wszyscy w ciemnej celi,
z intelektem wciąż walczyli,
byśmy chyba zauważyli..