środa, 8 maja 2024

O trzeźwości ministra

Nasz naród przez to ma wiele kłopotów,
że nie szanuje patriotów,
i przypisuje im w swej złośliwości
rzekome braki trzeźwości.

Czemu ludzie nie rozumieją?
Czemu do złośliwości się garną.
Zamiast być wdzięcznymi,
że mają straż pożarną.

Przecież wypowiedź liryczna,
to rzecz czysto patriotyczna.
Przecież słowa szczere,
znaczą dziś tak wiele.

Prawdziwy patriota w rządzie
nie traci ani chwili
i to bez znaczenia
ile ma promili.

Już dawno by uchylił nieba.
Już dawno by zrobił co trzeba.
Już dawno by coś zrobił z zadłużeniem,
tylko ten problem z nagłośnieniem...

Tylko lud dalej nie rozumie.
Tylko ten lud lekko sobie drwi,
jeśli minister jest trzeźwy, niech powie,
szczerze, ile widzi płci.

piątek, 3 maja 2024

Konstytucja 3 Maja

Lat temu ponad dwieście,
w znanym polskim mieście,
zebrali się posłowie.

Zanim coś podpiszemy, mówią sobie
w pięknym polskim maju,
rozejrzyjmy się po kraju.

Rolnik jak orał, orze,
choć po rozbiorze,
jakby trochę smutniej.

Szlachta, nie próżnuje,
wina jeszcze nie brakuje,
o wolności dyskutuje.

Stanisław August wciąż czeka,
na rozum i godność człowieka,
na rady od doradców i kochanek.

Aż przyszedł ten sławetny ranek,
zebrał się pełen chwały,
naród wspaniały.

Podpisał dokument znakomity,
jak na czas ówczesny,
słuszny, trafny, nowoczesny.

Wielkie słowa, wielka chwała,
szkoda, że nic nie dała.
Sporządzona na próżno,
sto lat za późno.

Gdybyśmy tylko mogli
chociaż od niechcenia,
widzieć w porę zagrożenia.

Gdy jest lepsza sytuacja,
zamiast kogo większa racja,
otworzyć oczy i uszy.

Zawsze się coś czai w głuszy.
Zatrute latają strzały,
a niedźwiedź wciąż dyszy cały.

A my walczymy ze sobą.

Jeszcze zmienić siebie

O pamięci zyskać Cię, to przyszłe czasy stracić. rozdrapywać wszystko złe i mało się wzbogacić. Bez ciebie obietnice wielkie, jak i drobne, ...