W przyszłości żyjesz,
o sławie marzysz,
marzenia na jawie snujesz.
Blasków i fleszy nie minie tydzień,
prawdę pokażesz,
duszy nie przypudrujesz.
Nie przedstawienie, scenariusz,
nie talent, sylwetka, waga,
wyjdzie najpierw prawda naga.
Chyba że ją ukryjesz głęboko,
oszukasz ludzkie ucho, oko,
nie złapię cię ludzka uwaga.
Sprawdź najpierw, popróbuj,
przed znajomymi udawaj mądrego.
Elokwentny, elegancki i w ogóle tentego.
Dasz radę, czy dostrzegą udawanie?
Powiesz - nie obchodzi mnie ich zdanie.
Jeśli to są słowa szczere,
po co chcesz iść przed kamerę?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz