Kiedy dorastałem,
trochę bałem się jutra.
Zamiast szukać życia,
poszedłem na studia.
Robiłem badania,
codziennie o poranku,
za ile chodzi prawda,
na wolnym rynku.
O wartościach śpiewam.
o wartościach marzę.
Kiedyś byłem łajdakiem,
dziś jestem dziennikarzem.
Tropię złe informacje,
tropię je szalenie.
Najgorsze są te,
co wytykają mi korzenie.
Czasy niepewności,
są nie do ogarnięcia;
więc sztucznie mnożymy,
kłamstwa i napięcia.
Mieszają się języki,
mieszają się głosy.
Nie próbujmy zrozumieć,
rozpalajmy stosy.
O wartościach śpiewam.
o wartościach marzę.
Kiedyś byłem łajdakiem,
dziś jestem dziennikarzem.
Tropię dezinformacje,
tropię je szalenie.
Najgorsze są te,
co wytykają mi korzenie.
Mam uczciwego kolegę
co chce informować,
o prawdziwych przyczynach,
zamiast je chować.
Mówię do niego
ty głupi matole,
celem dziennikarstwa są kłótnie,
przy rodzinnym stole.
O wartościach śpiewam.
o wartościach marzę.
Kiedyś byłem łajdakiem,
dziś jestem dziennikarzem.
Tropię złe informacje,
tropię je szalenie.
Najgorsze są te,
co wytykają mi korzenie.