Nawet jeśli bez wytchnienia
pokryjemy ziemię całą
grubym stopem i plastikiem
zostaną kwiaty, chociaż mało.
Nawet jeśli oczy dzieci
uwięzimy w telefonach,
wciąż zostanie świat wcześniejszy
we wspomnieniach, książek stronach.
Przeżyją rzeźby i pomniki,
obrazów wszystkich nie spalicie.
Małe grupki, ludzie z niczym,
będą czerpać nowe życie.
Na świat przyjdą nowe dzieci,
z głośnym krzykiem, chociaż mało.
Będą wołać wniebogłosy,
że z tym światem coś się stało.
Pozostaną stare zdjęcia dziadków,
gdy głupie mieli nadzieje.
Chociaż dóbr im nie zbywało,
śmieli się jak już nikt (się) nie śmieje.
Będą krzyże i katedry.
Pozostanie chociaż trochę.
Freski będą w górę biegły,
mówiły: coś będzie potem.
Będą góry też i morze,
wszystkich ich nie zakażecie.
One mają rytm i mądrość.
Uczą wciąż ludzi o świecie.
Ale co się stanie z wami,
gdy się skończą wasze plany?
Serce jak atrament brudzi,
nie do zdarcia na nim plamy.
Zobaczą kiedyś oczy, usłyszą ulice,
wszystkie skryte tajemnice.
środa, 11 września 2024
Niepewna przyszłość
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Jeszcze zmienić siebie
O pamięci zyskać Cię, to przyszłe czasy stracić. rozdrapywać wszystko złe i mało się wzbogacić. Bez ciebie obietnice wielkie, jak i drobne, ...
-
Przechodzi od dziecka edukację specjalną, Posiada inteligencję emocjonalną. Bez oporów wchodzi w role nowe, nowoczesne, łatwe i równościowe....
-
Gdy nastąpił upragniony wielki ciężar wolności, przyniósł bogate plony radykalnej samotności. Straszny popłoch wprowadziła, gdy bez zapowie...
-
W przyszłości żyjesz, o sławie marzysz, marzenia na jawie snujesz. Blasków i fleszy nie minie tydzień, prawdę pokażesz, duszy nie przypudruj...