Rok odchodzi
i rok przychodzi.
Mija jesień złota,
elita i hołota.
Nowy budżetu deficyt,
nowa nazwa ulicy.
Nowe design ubikacji,
nowe logo korporacji.
Nowe źródła fejmu,
nowy Marszałek Sejmu.
Nowa butelka po winie,
a planeta znowu ginie.
Nowi wieszcze i prorocy
i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
Nowe akcje promocyjne,
nowe wojny aborcyjne.
Nowa zapowiedź poboru,
nowa armia nowego wzoru.
Nowe widmo militaryzacji,
nowa fala migracji
Nowe protesty rolnicze,
nowe programy rozdawnicze.
Wszystko co roku nowe i oryginalne.
Dobrze że nie stare.
Stare jest nudne i nieciekawe.